Po co rozprawiać się z problemami szybko? Dlatego, że mogą mieć przykre konsekwencje w przyszłości…

Joanna opowiedziała mi o jednej sytuacji. W czasach studenckich wynajmowała mieszkanie, gdzie zimą pojawiła się pleśń. Właściciel zawsze co miesiąc przychodził po pieniądze i obserwował co się dzieje w mieszkaniu. Mimo ciągłego wietrzenia i starania się o wentylację mieszkania w pewnym momencie cała ściana zrobiła się czarna. Mieszkanie wynajmowały 3 osoby, 1 para i 1 dziewczyna, akurat padło na mnie bo raz zostałam sama na weekend.

Proszenie się o pomoc nie jest moją mocną stroną, dlatego na własną rękę użyłam odpowiedniego preparatu, który miał pozbyć się uporczywego problemu.

Rok później mieszkając już w innym mieszkaniu okazało się że mam aspergiloze. Na skutek tych działań (prawdopodobnie) zaległ mi się grzyb w płucach. Szybka operacja i jestem sobie teraz bez jednego płata płucnego. Wiem z perspektywy czasu, że niepotrzebnie się za to zabierałam, ale z drugiej strony właściciel olał sprawę i pewnie do końca wynajmu mieszkalibyśmy z grzybem na ścianie. Takie sytuacje mogą się wydarzyć, dlatego po prostu uważaj na siebie i innych.

Prev Dalej
0 opinii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.