poniedziałek 6 grudnia 2021

Czy zapowiada się, że mieszkania będą tańsze?

czy zapowiada sie ze mieszkania beda tansze

Czy zapowiada się, że mieszkania będą tańsze? Czy mamy do czynienia z rosnącą bańką cenową?

Temat ten powraca, raz jest hossa, a raz bessa. Dynamika wzrostu cen za nieruchomości sprawia, że emocje związane z zakupem mieszkania wzrastają z każdą chwilą. Czy mamy do czynienia z podobną sytuacją jak poprzednio, kiedy miał miejsce kryzys? Czy nastąpi wyprzedaż mieszkań?

Co wiadomo o poprzednim kryzysie?

Ostatnia rekordowa “bańka” pojawiła się na rynku nieruchomości w 2006-2008 roku. Po tym banki i deweloperzy zmienili swoją politykę. Banki dziś analizują nie tylko zdolność kredytową, ale również sytuację na świecie. Mogą szybko ograniczyć albo zawiesić za pośrednictwem zmiany scoringów aktywność kredytową. Dało się to zauważyć po ogłoszeniu pandemii koronawirusa. Znacząco obniżyły się stopy procentowe, banki w związku z tym podniosły marże. Po okresie oceny ryzyka i unormowaniu się sytuacji na świecie wszystkie parametry się również unormowały. 

Podobnie sytuacja wyglądała w przypadku kredytów frankowych. Dziś ryzyko jest znacznie ograniczone, ponieważ banki udzielają pożyczek walutowych jedynie w określonych sytuacjach. 

U deweloperów zmiana nastąpiła na etapie wdrażania nowych projektów, bardziej są ostrożni. Duże inwestycje są etapowane. Powoduje to, że ceny utrzymują się na wysokim poziomie, ponieważ nie zalegają wolne nieruchomości, które klienci dostaliby od ręki. Wzrost cen i ograniczone przyznawanie kredytów, zmniejszyło liczbę potencjalnych klientów. W typowej “bańce” następuje bardzo szybki wzrost cen i masowy zakup tzw. “dziury w ziemi”. Zakupy mają jako cel ochronę kapitału. 

Co sprawia, że jest coraz drożej?

Ceny za oferowane nieruchomości wzrastają nie tylko w naszym kraju. W Europie nawet w przypadku kryzysu – lata 2006-2008 – wskaźniki nie spadły poniżej tych z roku 2005. Istotną rolę odgrywa także luka mieszkaniowa. Chodzi o to, że na 1000 mieszkańców, dostępnych jest około 390 mieszkań. Popyt, który przewyższa tutaj podaż, zawsze będzie cenotwórczy. 

Deweloperzy odnajdują na swojej drodze też wiele przeszkód. Jedną z najtrudniejszych jest wyczerpanie się zasobów gruntów. Niejednokrotnie deweloperzy muszą zdecydować się na zakup terenów poprzemysłowych, co może generować dodatkowe koszta, czy problemy prawne i techniczne – chcąc przystosować działkę do budowy.

Od lat rejestrujemy wzrost materiałów budowlanych, przykładowo stal zbrojeniowa w ciągu roku podrożała o przeszło 40%. Wzrasta także wynagrodzenie pracowników. Mamy do czynienia ze znaczną korelacją pomiędzy cenami nieruchomości a płacą  powyżej 90%. Ich wzrost co roku jest na poziomie 6-8%. W trakcie pandemii wzrost pensji oraz cen nieruchomości uległ chwilowemu zatrzymaniu.

NBP podaje, że w 2021-2022 średnie wynagrodzenie w Polsce wzrośnie o około 6%. Na rynku nieruchomości można się spodziewać podobnego wzrostu cen z końcem 2022 roku średnia cena za metr kwadratowy sięgała będzie około 10 000 zł, w największych miastach w naszym kraju.

Czy zapowiada się, że mieszkania będą tańsze? “Bańka” cenowa kontra wzrost cen i dostępność kredytów hipotecznych

W latach 2006-2007, kiedy miał miejsce kryzys, ceny mieszkań poszły o 2800 zł do góry. W latach 2018-2019 o 900 zł, a 2019-2020 o 800 zł. Ostatnie podwyżki nie są więc aż tak drastyczne, jak te znane z historii.

W latach 2006-2007 można było znaleźć wiele mieszkań do wyboru i otrzymać kredyty walutowe. Banki oferowały wsparcie na poziomie 120% wartości mieszkania. Dziś już są stosowane limity w wysokości 80%-90%, ewentualnie z ubezpieczeniem na brakujące 10%-20%.

W tamtym czasie masowo decydowano się na udzielanie kredytów we frankach. Pożyczki te zniknęły z rynku do końca 2009 roku. Obecnie jedynie mogą o nie wnioskować osoby zarabiające w tejże walucie.

Aktualnie sytuacja na rynku nieruchomości wydaje się stabilna. Niskie stopy procentowe wywołane pandemią koronawirusa oraz wysoka inflacja sprawiły, że nastąpił transfer środków z rachunków, czy lokat bankowych do nieruchomości, gdzie najłatwiej jest przechować wartość pieniądza. 

Podobne artykuły:

ZOBACZ WSZYSTKIE OPINIE (0)

0 opinie

Zostaw odpowiedź