sobota 24 Październik 2020

Umowa na wyłączność, czy warto?

Umowa na wyłączność, czy warto

Masz ochotę sprzedać nieruchomość? Super, jednak uważaj by nie popełnić błędu, jaki może odbić się echem. Nie dawaj sobie wmawiać, że jeśli będziesz miał więcej zawartych umów z agencjami, to liczba potencjalnych kupujących się zwiększy. Niestety wielu uznaje, że jeżeli kilka osób zajmie się promocją Twojej nieruchomości, to szybciej się ona sprzeda i to za lepszą cenę. Niestety tak nie jest.

Nie dawaj się wprowadzać w błąd

Zawierając umowy otwarte z agentami pośrednictwa, tracisz jedynie swój czas i pieniądze. W każdym biurze pewnie usłyszysz, że będą współpracować z innymi biurami, poszukując dla Ciebie klienta. Daje to możliwość znalezienia klienta szybciej, niż robiłbyś to sam – to są niestety nieprawdziwe słowa.

Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie – od kogo jest uzależniony sukces sprzedaży Twojej nieruchomości. Ty zawarłeś umowę z kilkoma pośrednikami. Umowa otwarta nie zmusza nikogo do niczego, w związku z czym pośrednik będzie w nikły sposób podchodził do współpracy. Po co się w sumie angażować, skoro konkurencja będzie krok za nim lub przed nim.

Słabe ogłoszenie i brak planu marketingowego

Scenariusz jest z reguły podobny. Zdjęcia zrobione byle jak, opis szablonowy, a ogłoszenia dodane gdzie popadnie. W takim przypadku nie masz co liczyć na szybką sprzedaż. Nie masz też co liczyć na pojawienie się banera na budynku, adres w ogłoszeniach będzie ukryty, a umowa będzie podsuwana kupującemu do podpisu (w zamian za udostępnienie adresu nieruchomości). Przecież agent nie będzie się chciał narażać, że kupujący skontaktuje się z Tobą poza jego plecami. Pomyśl, w jaki sposób można skutecznie sprzedać mieszkanie bez podawania jego lokalizacji?

Pośrednik nigdy nie będzie chciał stracić i nie będzie posiadał wiedzy o tym, czy inni agent czasem nie podpisał już umowy przedwstępnej. Nie wiedząc, że przychód jest pewny, po co się starać. Potrzebny jest Ci ktoś profesjonalny, kto opracuje strategię marketingową i sprzeda mieszkanie z zyskiem dla Ciebie. Posiadanie kilku umów otwartych tego Ci nie zagwarantuje.

Nie szkoda Ci czasu na umowy otwarte?

Jeżeli nie zależy Ci na zgodności ofert i chcesz by klienci byli zdezorientowali, to działaj śmiało. Wtedy w jednym miejscu spotkasz kilkakrotnie swoją ofertę. Sytuacja pozornie może idealna, jednak rozbieżność cen, brzydkie zdjęcia i byle jaki opis działają na Twoją niekorzyść. Kupujący na pewno nie zdecyduje się nawet zadzwonić i wypytać o konkrety. Najlepiej będzie zatem, jeśli nawiążesz współpracę z jedną agencją nieruchomości, by ta godnie reprezentowała Twoje interesy.

Nie obawiaj się umowy na wyłączność

Jeżeli agent takową Ci zaproponuje, nie rezygnuj. Wysłuchaj korzyści. Agencja taka nigdy nie będzie nigdy samodzielnie zajmowała się sprzedażą. Profesjonalnie wykonane zdjęcia, plan nieruchomości, czy wideo, działają na plus. Odpowiednio przygotowany opis oraz propozycja współpracy dla lokalnych agencji, daje Ci wiele możliwości. Kilkadziesiąt agencji poszukujących nabywcy z profesjonalnie przygotowaną ofertą to dobra broń przeciwko innym ofertom w okolicy. Agencja mająca umowę na wyłączność nie obawia się, że ktoś ją uprzedzi. Z innymi agencjami podzieli się wynagrodzeniem, dzięki czemu może zaangażować ze spokojem swój czas i środki by Twoja oferta była niepowtarzalna.

Zobaczysz, że to działa

Myślałeś z pewnością nad tym, w jaki sposób możesz przekonać się, że nie popełniłeś błędu. Możesz sprawdzić na stronie internetowej agencji, która oferuje nieruchomości sprzedawane na bazie umowy na wyłączność i sprawdzić jak tam wszystko wygląda. Możesz poprosić o wzór umowy. Zobaczysz szybko jak łatwo i sprawnie będzie przebiegała współpraca. Na pewno otrzymasz:

– korzystną cenę nieruchomości,

– ogłoszenie pojawi się w poważnych serwisach ogłoszeniowych,

– banery i ulotki,

– ogłoszenia w gazetach,

– dobrze wykonane zdjęcia,

– home staging,

– odpowiednią pozycję ogłoszenia w Google,

– prezentację w social mediach,

– pomoc w uregulowaniu prawnych stanów oraz dokumentów,

– doradztwo kredytowe i wiele innych.

Niestety umowa otwarta to nieporozumienia i praktycznie ogranicza pośredników. Widzisz już jakie są dysproporcje pomiędzy tymi dwoma typami umów? Zawsze możesz sprzedać sam. Jeśli Twoja oferta po kilku miesiącach „wiszenia” w Internecie będzie już nieaktualna, to kolejnym krokiem może być zawarcie umowy otwartej. Tutaj również może nie być sprzedaży. W przypadku umowy na wyłączność nie jesteś niczym ograniczony i możesz praktycznie spać spokojnie.

 

Jak oceniasz artykuł?
Wysyłanie
Ocena
5 (os.: 3)

0 opinie

Zostaw odpowiedź