Willa, której nie zburzono

Willa, której nie zburzono. Za zasługi właściciela przetrwała wśród warszawskich bloków

Na warszawskim Targówku można znaleźć miejsca, w których historia dawnej Warszawy zaskakująco mocno zderza się ze współczesnością. Jednym z najlepszych przykładów jest willa Bolesława Pietrusińskiego przy ul. Tykocińskiej 15. Niewielki, przedwojenny dom z ogrodem przetrwał okres powojennych przemian, wyburzenia dawnej zabudowy i budowę wielkiego osiedla mieszkaniowego.

Dziś trudno uwierzyć, że otoczony blokami budynek był kiedyś częścią zupełnie innego krajobrazu Targówka. Willa powstała jako dom własny i pracownia architekta, a jej właściciel miał być związany z odbudową Warszawy po II wojnie światowej. Według przekazu varsavianisty Jerzego Kasprzyckiego właśnie zasługi Pietrusińskiego miały przyczynić się do ocalenia budynku w czasie wielkich przekształceń tej części miasta.

Historia willi jest jednak bardziej skomplikowana. Budynek, który miał zostać zachowany, sam po wojnie został właścicielowi odebrany. Przez lata pełnił różne funkcje, a po odzyskaniu przez spadkobierców przez pewien czas niszczał i był pozostawiony bez właściwej opieki. Dopiero gruntowny remont przeprowadzony po 2012 r. pozwolił przywrócić mu dawny charakter.

Gdzie znajduje się willa Bolesława Pietrusińskiego?

Willa znajduje się przy ul. Tykocińskiej 15 na warszawskim Targówku. Jej obecne otoczenie jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów całej historii budynku. Przedwojenna willa stoi bowiem wśród zabudowy mieszkaniowej powstałej w zupełnie innej epoce.

Dzisiejszy obserwator może odnieść wrażenie, że dom został przypadkowo pozostawiony pomiędzy blokami. W rzeczywistości sytuacja wyglądała kiedyś odwrotnie. To współczesne osiedle zostało wzniesione wokół istniejącego wcześniej budynku, który przetrwał wielką przebudowę tej części Targówka.

W latach 70. XX wieku w tej części Warszawy prowadzono szeroko zakrojone prace związane z budową Targówka Mieszkaniowego. Dawna zabudowa ustępowała miejsca wielorodzinnym budynkom mieszkalnym, a układ przestrzenny dzielnicy zmieniał się niemal całkowicie.

Warto wiedzieć: willa przy Tykocińskiej jest szczególnie interesująca nie tylko ze względu na swoją architekturę. Jej wyjątkowość wynika także z faktu, że przetrwała zasadniczą przebudowę otoczenia, dzięki czemu stała się materialnym śladem wcześniejszego krajobrazu Targówka.

To właśnie kontrast pomiędzy niskim, historycznym domem a otaczającymi go blokami sprawia, że budynek jest tak łatwy do zauważenia. Nie jest typową willą ukrytą wśród innych przedwojennych domów. Jest raczej samotnym fragmentem dawnej Warszawy zachowanym w zmienionej strukturze miejskiej.

Kim był Bolesław Pietrusiński?

Postać Bolesława Pietrusińskiego pozostaje znacznie mniej znana niż wielu innych warszawskich architektów z pierwszej połowy XX wieku. Informacje o jego życiu są stosunkowo skąpe, a nawet podstawowe dane biograficzne nie są przedstawiane z pełną pewnością.

Varsavianista Jerzy Kasprzycki podawał przybliżone daty jego życia. Pietrusiński miał urodzić się pomiędzy 1880 a 1883 rokiem, a umrzeć pomiędzy 1972 a 1975 rokiem. Według tych danych dożył około 92 lat.

Przed wojną prowadził przedsiębiorstwo budowlane działające pod jego nazwiskiem. Firma zajmowała się między innymi realizacją domów jednorodzinnych. Sam Pietrusiński był architektem, dlatego własna willa przy Tykocińskiej miała podwójny charakter. Była jednocześnie jego domem oraz miejscem pracy.

To istotna informacja, ponieważ budynek nie powstał jako przypadkowa rezydencja inwestora. Projektował go człowiek, który miał w nim mieszkać i pracować. Można więc przypuszczać, że rozwiązania architektoniczne były związane nie tylko z reprezentacyjnym charakterem domu, ale także z jego funkcją pracowni.

Znacznie ciekawszy rozdział historii Pietrusińskiego wiąże się jednak z okresem powojennym.

Architekt przy odbudowie Warszawy

Po zakończeniu wojny Warszawa była miastem wymagającym ogromnego wysiłku odbudowy. Zniszczenia dotknęły zarówno całe kwartały zabudowy, jak i pojedyncze zabytki. W tym procesie uczestniczyli architekci, inżynierowie, konserwatorzy, rzemieślnicy i pracownicy budowlani.

Według informacji przywoływanych przez Jerzego Kasprzyckiego Pietrusiński miał uczestniczyć w odbudowie warszawskiej Starówki. Wśród wymienianych obiektów znalazły się między innymi Barbakan, zabudowa Starego Miasta oraz kościół Sakramentek na Nowym Mieście.

Jednocześnie nazwisko Pietrusińskiego nie należy do tych, które powszechnie pojawiają się w popularnych opracowaniach dotyczących odbudowy Warszawy. Dlatego część tej historii pozostaje związana przede wszystkim z przekazem varsavianistycznym, a nie z szeroko znaną narracją o powojennej odbudowie stolicy.

Istotne rozróżnienie: informacje o udziale Bolesława Pietrusińskiego w odbudowie Warszawy są przywoływane w przekazach varsavianistycznych. Nie należy więc przedstawiać ich jako szczegółowo udokumentowanej biografii architekta, jeśli konkretne źródło nie podaje dodatkowych dowodów.

Kiedy powstała willa przy Tykocińskiej?

Willa Bolesława Pietrusińskiego została wzniesiona w 1930 roku. Powstała na parceli zakupionej przez architekta w tym samym roku przy ulicy Tykocińskiej.

Dzisiejsze otoczenie może utrudniać wyobrażenie sobie, jak wyglądał ten fragment Targówka przed wojną. W latach 30. okolica była już intensywnie zabudowywana. Pojawiały się domy mieszkalne, kamienice czynszowe oraz obiekty związane z działalnością przemysłową.

Ulica Tykocińska należała wówczas do ważniejszych ulic tej części miasta. Rejon ten miał jeszcze wcześniejszą historię związaną z dawną kolonią Pracówka, jednak w okresie międzywojennym okolica coraz wyraźniej nabierała miejskiego charakteru.

Dom własny i pracownia architekta

Willa została zaprojektowana jako dom własny Pietrusińskiego oraz jego pracownia. Jest to jeden z powodów, dla których budynek ma szczególną wartość dokumentalną. Pokazuje bowiem nie tylko sposób projektowania prywatnej rezydencji w okresie międzywojennym, ale także to, jak architekt mógł organizować własną przestrzeń życiową i zawodową.

Architektonicznie budynek reprezentuje formy określane jako neobarokowe. Jest to jednopiętrowa willa z charakterystycznym wysokim szczytem. W jego obrębie umieszczono kartusz zawierający rok budowy oraz inicjały właściciela.

Takie rozwiązanie sprawia, że budynek można stosunkowo łatwo rozpoznać nawet z pewnej odległości. Wysoki szczyt oraz forma elewacji wyróżniają go na tle znacznie późniejszej zabudowy osiedlowej.

Dlaczego willa przetrwała budowę bloków?

To prawdopodobnie najbardziej niezwykły element historii tego domu. W latach 70. w rejonie Targówka prowadzono intensywną przebudowę urbanistyczną. Stara zabudowa była likwidowana, a w jej miejsce powstawały kolejne budynki osiedla Targówek Mieszkaniowy.

Willa przy Tykocińskiej przetrwała ten proces.

Według relacji przywoływanej przez Jerzego Kasprzyckiego miało to mieć związek z zasługami Bolesława Pietrusińskiego przy odbudowie Warszawy. W tym ujęciu zachowanie domu było swoistym gestem wdzięczności za jego powojenną działalność.

Nie oznaczało to jednak, że historia właściciela i jego domu potoczyła się po wojnie szczęśliwie. Wręcz przeciwnie. Willa została Pietrusińskiemu odebrana.

Ten paradoks jest jednym z najbardziej interesujących elementów całej historii. Budynek miał zostać zachowany między innymi w związku z zasługami jego właściciela, ale sam właściciel nie zachował prawa do domu.

Willa jako świadek wielkiej zmiany Targówka

Warto spojrzeć na ten budynek szerzej niż tylko przez pryzmat jego architektury. Willa jest także świadectwem zmian, jakie zachodziły w Warszawie w XX wieku.

Najpierw powstała jako prywatny dom architekta na rozwijającym się Targówku. Później przetrwała wojenną katastrofę i powojenną odbudowę. Następnie oparła się wyburzeniom związanym z budową wielkiego osiedla. W końcu została odrestaurowana i ponownie zaczęła funkcjonować jako prywatna nieruchomość.

W jednym budynku można więc odnaleźć kilka różnych historii Warszawy: miasto przedwojenne, okres wojenny, powojenną odbudowę, epokę wielkich osiedli mieszkaniowych oraz współczesne podejście do zabytkowej nieruchomości.

Co działo się z willą po wojnie?

Po wojnie budynek zmieniał swoje przeznaczenie. Przez pewien czas mieścił się w nim komitet Polskiej Partii Robotniczej. Później willa została przekształcona w przedszkole, a następnie funkcjonowała jako placówka ZUS.

Zmiany te dobrze pokazują, jak po wojnie zmieniało się podejście do prywatnych nieruchomości. Dom, który pierwotnie był prywatną własnością architekta i jego miejscem pracy, zaczął pełnić funkcje publiczne i instytucjonalne.

Willa ma również epizod filmowy. Jej wnętrza wykorzystano podczas realizacji filmu „Dyrygent” Andrzeja Wajdy z 1979 roku. Dla współczesnych mieszkańców Targówka może to być ciekawostka, ale dla historii budynku jest to kolejny element pokazujący, że wnętrza zachowały charakter na tyle interesujący, aby wykorzystać je jako przestrzeń filmową.

Reprywatyzacja i powrót do dawnych właścicieli

W latach 90. willa, w ramach procesów reprywatyzacyjnych, wróciła do potomków dawnych właścicieli. Samo odzyskanie nieruchomości nie oznaczało jednak natychmiastowego przywrócenia jej świetności.

Przez kolejne lata budynek pozostawał opuszczony. Brak odpowiedniej opieki sprawił, że willa zaczęła szybko niszczeć. Wybite szyby, uszkodzone elementy wyposażenia oraz niekontrolowany dostęp osób postronnych powodowały dalszą degradację obiektu.

W 2009 roku budynek został wpisany do rejestru zabytków. Nie rozwiązało to jednak automatycznie problemu jego stanu technicznego. Zaledwie rok później pojawiały się informacje o bardzo złym stanie willi.

Najbardziej paradoksalny moment w historii willi: budynek, który przetrwał wielką przebudowę Targówka, przez lata po odzyskaniu przez dawnych właścicieli był narażony na dalsze niszczenie. O jego przetrwaniu w obecnej formie zdecydował dopiero późniejszy remont.

Od ruiny do generalnego remontu

Jeszcze kilkanaście lat temu stan willi znacząco odbiegał od tego, co można zobaczyć obecnie. Opuszczony budynek był stopniowo niszczony. Z czasem znikały elementy wyposażenia, uszkadzano stolarkę, a wnętrza przestawały przypominać dawną reprezentacyjną rezydencję.

Problemem nie była wyłącznie naturalna degradacja starego budynku. Opuszczona nieruchomość stawała się łatwo dostępnym miejscem dla osób postronnych. W relacjach z tamtego okresu pojawiały się informacje o wybitych szybach, powyrywanej stolarce i dewastacji wyposażenia.

Przełom nastąpił w 2012 roku, kiedy willę nabyła spółka Grudnik Nieruchomości. Rozpoczęto wówczas generalny remont, który pozwolił przywrócić nieruchomości funkcjonalność i znacznie poprawić jej stan.

Dlaczego remont zabytkowej willi jest trudniejszy?

Renowacja przedwojennego domu nie jest tym samym co remont współczesnego budynku mieszkalnego. W przypadku obiektu zabytkowego znaczenie mają nie tylko kwestie techniczne, ale również zachowanie elementów historycznych i charakteru architektury.

W przypadku willi Pietrusińskiego zachowały się między innymi oryginalne okna i drzwi. To właśnie takie elementy pozwalają odczytać charakter budynku znacznie lepiej niż współczesne wyposażenie wnętrz.

Remont nie polega więc wyłącznie na tym, aby stary budynek był bezpieczny i wygodny. Istotne jest również zachowanie jego tożsamości. W przeciwnym razie mogłoby dojść do sytuacji, w której historyczna bryła pozostaje, ale większość cech świadczących o jej autentyczności zostaje zatarta.

Jak wygląda willa i jej ogród?

Willa przy Tykocińskiej jest budynkiem o stosunkowo dużej powierzchni jak na dom jednorodzinny. Według współczesnego opisu nieruchomość ma około 440 m² powierzchni i stoi na działce o powierzchni około 1678 m².

Dom ma wysokie pomieszczenia, których wysokość sięga nawet 3,5 metra. Po remoncie we wnętrzach znajdują się liczne pokoje, pomieszczenia z garderobami, reprezentacyjny hol oraz kręcone schody.

Na uwagę zasługuje również sam układ funkcjonalny. W budynku znajduje się między innymi samodzielna kawalerka o powierzchni około 17 m². Duża powierzchnia całego domu pozwala natomiast na wykorzystanie go w sposób, który byłby trudny do osiągnięcia w standardowym współczesnym domu jednorodzinnym.

Neobarokowa forma i klasycyzujące wnętrza

Zewnętrzna forma willi odwołuje się do architektury neobarokowej. Charakterystyczny szczyt nadaje budynkowi reprezentacyjny wygląd, a proporcje całej bryły wyraźnie odróżniają go od powojennej architektury osiedlowej.

Po remoncie wnętrza urządzono w klasycyzującym stylu. Jasne pomieszczenia, zachowane elementy stolarki oraz reprezentacyjny hol pozwalają zachować część atmosfery dawnej rezydencji.

Nie jest to jednak muzeum. Willa pozostaje nieruchomością użytkową, która po remoncie została przystosowana do współczesnych potrzeb. To właśnie połączenie zabytkowej substancji z obecnym sposobem użytkowania czyni ją interesującym przykładem adaptacji historycznej nieruchomości.

Ogród, który pamięta przedwojenny układ

Jednym z największych atutów willi jest jej działka. Od strony ulicy zachował się historyczny teren ogrodowy, który przed wojną miał reprezentacyjny, geometryczny charakter.

Zdjęcia lotnicze z 1935 roku pokazują symetryczne rabaty oraz jasne ścieżki prowadzące przez ogród. Centralnym elementem założenia była fontanna.

Co szczególnie interesujące, fontanna zachowała się do dziś. Po remoncie przeprowadzonym po 2012 roku przywrócono również pierwotny układ ścieżek. Dzięki temu historia willi nie kończy się na samej bryle budynku. Również otaczający ją teren stanowi część zachowanego założenia.

Willa w liczbach

Adres ul. Tykocińska 15, Warszawa
Rok budowy 1930
Styl neobarokowy
Powierzchnia willi około 440 m²
Powierzchnia działki około 1678 m²
Wysokość pomieszczeń do około 3,5 m

Willa Bolesława Pietrusińskiego dzisiaj

Po przeprowadzonym remoncie nieruchomość odzyskała znacznie bardziej reprezentacyjny wygląd. Budynek ponownie jest użytkowany, a jego wnętrza zostały przystosowane do współczesnych potrzeb.

Według współczesnej oferty wynajmu willa ma być dostępna za 18 tys. zł miesięcznie. Przy powierzchni około 440 m² oznacza to stawkę odpowiadającą nieruchomości o zupełnie innym charakterze niż typowe mieszkanie czy współczesny dom na obrzeżach Warszawy.

W tym przypadku przedmiotem zainteresowania nie jest bowiem wyłącznie metraż. Wartość takiej nieruchomości wynika również z historii, architektury, wielkości działki, zachowanych elementów oraz wyjątkowego położenia w strukturze miasta.

Dlaczego trudno porównywać ją ze zwykłym domem?

Porównanie zabytkowej willi z typowym domem jednorodzinnym może być mylące. Dwie nieruchomości mogą mieć podobną powierzchnię, ale zupełnie inną wartość użytkową i historyczną.

Willa Pietrusińskiego ma zachowane elementy przedwojennej architektury, dużą działkę, reprezentacyjny charakter i własną historię. Jednocześnie znajduje się w centralnej części miasta, a nie na przedmieściach. Jej otoczenie, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się wadą, jest właśnie dowodem na niezwykłe losy budynku.

To nie jest po prostu stary dom stojący między blokami. To jeden z nielicznych zachowanych elementów dawnej zabudowy tej części Targówka.

Dlaczego ten budynek jest ważny dla historii Targówka?

Historia Warszawy często kojarzy się przede wszystkim ze Starówką, przedwojennymi kamienicami Śródmieścia, Saską Kępą czy willami Mokotowa. Tymczasem również Targówek posiada obiekty, które pozwalają odtworzyć wcześniejszy wygląd tej części miasta.

Willa Pietrusińskiego jest szczególnie cenna, ponieważ pokazuje ciągłość miejskiego krajobrazu mimo ogromnych zmian urbanistycznych. Wokół niej powstały bloki, zmieniły się drogi, sposób zagospodarowania przestrzeni i funkcje sąsiednich terenów, ale sam budynek pozostał.

Można potraktować go jako swoisty punkt odniesienia. Stojąc przy Tykocińskiej 15, można zobaczyć fragment przedwojennego Targówka, który nie został całkowicie wymazany przez późniejszą zabudowę.

Samotna willa wśród bloków jako element tożsamości dzielnicy

Współczesne miasta są pełne miejsc, w których starsza i nowsza architektura występują obok siebie. Czasami takie zestawienie jest przypadkowe, innym razem wynika z ochrony konkretnego obiektu.

W przypadku willi Pietrusińskiego kontrast jest wyjątkowo mocny. Niewielka, przedwojenna willa z ogrodem znalazła się w bezpośrednim sąsiedztwie wielkoskalowej zabudowy mieszkaniowej. Dzięki temu jej historia jest czytelna nawet dla osoby, która wcześniej nie znała dziejów budynku.

To właśnie takie pojedyncze obiekty pomagają zrozumieć, jak bardzo Warszawa zmieniała się w XX wieku. Miasto nie zostało przecież zbudowane od nowa w jednym momencie. Kolejne warstwy zabudowy nakładały się na siebie, a niektóre starsze budynki przetrwały wbrew całkowitej zmianie otoczenia.

Od prywatnej rezydencji do zabytku

Losy willi można również odczytać jako historię zmieniającego się podejścia do nieruchomości. W 1930 roku była przede wszystkim prywatnym domem architekta. Po wojnie stała się własnością państwową i otrzymała kolejne funkcje. Po latach wróciła do potomków dawnych właścicieli, następnie przez pewien czas niszczała, aż ostatecznie została wyremontowana.

Każdy z tych etapów pozostawił ślad w historii budynku.

Wpisanie willi do rejestru zabytków w 2009 roku było ważnym krokiem w formalnej ochronie obiektu, ale dopiero późniejszy remont pozwolił w praktyce wykorzystać jego potencjał.

To ważne rozróżnienie. Sam status zabytku nie gwarantuje, że budynek będzie dobrze utrzymany. Potrzebne są jeszcze środki, odpowiedzialny właściciel, odpowiednie prace konserwatorskie i pomysł na dalsze użytkowanie nieruchomości.

Willa Pietrusińskiego pokazuje, jak wiele historii może kryć jeden warszawski adres

Przy ul. Tykocińskiej 15 spotykają się właściwie trzy różne Warszawy. Pierwsza to Warszawa przedwojenna, kiedy Bolesław Pietrusiński kupił parcelę i wzniósł własny dom z pracownią. Druga to Warszawa powojenna, w której budynek zmieniał właścicieli i funkcje, a jego architekt miał uczestniczyć w odbudowie zniszczonego miasta. Trzecia to Warszawa współczesna, w której zabytkowa willa została wyremontowana i ponownie wykorzystywana jako prywatna nieruchomość.

Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że budynek przetrwał całkowitą zmianę swojego otoczenia. Tam, gdzie kiedyś znajdowała się przedwojenna zabudowa Targówka, stoją dziś bloki. Willa pozostała natomiast materialnym śladem wcześniejszej epoki.

Jej historia pokazuje również, że ochrona zabytków nie zawsze zaczyna się od wielkich pałaców i najbardziej znanych kamienic. Czasami równie interesujące są niewielkie obiekty, które przetrwały przede wszystkim dlatego, że ktoś w odpowiednim momencie zdecydował, aby ich nie wyburzać.

W tym przypadku szczególnie intrygujące pozostaje pytanie o rolę samego Bolesława Pietrusińskiego. Jeśli przekaz o zachowaniu willi w związku z jego udziałem w odbudowie Warszawy jest trafny, mamy do czynienia z niezwykłym przykładem sytuacji, w której historia jednego człowieka mogła zdecydować o zachowaniu konkretnego fragmentu miejskiej przestrzeni.

Dziś trudno już oddzielić budynek od tej historii. Willa przy Tykocińskiej nie jest wyłącznie przedwojenną rezydencją. Jest świadkiem kolejnych etapów rozwoju Warszawy i jednym z tych obiektów, które pozwalają zobaczyć, jak bardzo zmienił się Targówek w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Najczęściej zadawane pytania

Czy willa Bolesława Pietrusińskiego nadal istnieje?

Tak. Willa przy ul. Tykocińskiej 15 zachowała się do dziś. Po generalnym remoncie budynek został przywrócony do znacznie lepszego stanu i nadal jest użytkowany.

Kiedy zbudowano willę Pietrusińskiego?

Willa została wzniesiona w 1930 roku jako dom własny i pracownia architekta Bolesława Pietrusińskiego.

Dlaczego willa przetrwała budowę bloków na Targówku?

Według przekazu varsavianisty Jerzego Kasprzyckiego zachowanie willi miało być związane z zasługami Bolesława Pietrusińskiego przy odbudowie Warszawy po wojnie. Jest to jednak element historycznego przekazu, który należy przedstawiać z odpowiednim zastrzeżeniem, ponieważ dostępne informacje biograficzne o architekcie są ograniczone.

Czy willa jest zabytkiem?

Tak. Budynek został wpisany do rejestru zabytków w 2009 roku.

Co znajdowało się w willi po wojnie?

Po wojnie budynek pełnił różne funkcje. Przez pewien czas mieścił się w nim komitet Polskiej Partii Robotniczej, następnie przedszkole, a później placówka ZUS.

Czy willa była wykorzystywana w filmie?

Tak. Wnętrza willi wykorzystano podczas realizacji filmu „Dyrygent” Andrzeja Wajdy z 1979 roku.

Jak dużą powierzchnię ma willa?

Współczesny opis nieruchomości podaje około 440 m² powierzchni oraz działkę o powierzchni około 1678 m².

Co zachowało się z dawnego ogrodu?

Zachowała się między innymi fontanna, która znajdowała się w centralnej części przedwojennego założenia. Po remoncie przywrócono także pierwotny układ ścieżek ogrodowych.

Czy willę można wynająć?

Według przywoływanej współczesnej oferty nieruchomość została przeznaczona na wynajem. Podawany czynsz wynosił 18 tys. zł miesięcznie. Warunki ofert nieruchomości mogą się jednak zmieniać.

Podsumowanie

Willa Bolesława Pietrusińskiego przy Tykocińskiej 15 to jeden z najbardziej charakterystycznych zachowanych śladów dawnego Targówka. Zbudowana w 1930 roku jako dom i pracownia architekta, przetrwała powojenne przemiany oraz budowę osiedla Targówek Mieszkaniowy.

Jej historia nie była jednak spokojna. Po wojnie została odebrana właścicielowi i wykorzystywana przez różne instytucje. Po odzyskaniu przez potomków dawnych właścicieli przez lata niszczała, mimo że w 2009 roku została wpisana do rejestru zabytków.

Przełom nastąpił po 2012 roku, kiedy przeprowadzono generalny remont. Zachowane oryginalne okna i drzwi, charakterystyczna bryła, wysoki szczyt, reprezentacyjny hol oraz historyczny ogród sprawiają, że budynek nadal przypomina o Warszawie sprzed epoki wielkich blokowisk.

Najciekawsze w tej historii jest jednak nie to, że stara willa stoi między blokami, lecz to, dlaczego w ogóle udało jej się tam pozostać. Jeśli przekaz o zasługach Pietrusińskiego przy odbudowie Warszawy jest właściwy, los tego jednego domu został w pewnym momencie powiązany z historią odbudowy całego miasta. Dzięki temu przy Tykocińskiej 15 do dziś można zobaczyć fragment świata, który w innych częściach Targówka niemal całkowicie zniknął.

Chcesz sprzedać nieruchomość? Jeśli TAK wejdź na stronę KONTAKT. Szukasz biura nieruchomości? ZOBACZ TUTAJ. Zobacz również kanał na YOUTUBE. Zapraszam do współpracy. Willa, której nie zburzono. Za zasługi właściciela przetrwała wśród warszawskich bloków

Proszę o ocenę 🙂

Planujesz sprzedaż, zakup lub wynajem nieruchomości w Warszawie? Jeśli masz pytania dotyczące swojej sytuacji, potrzebujesz porady albo po prostu chcesz porozmawiać o możliwościach — zapraszam do kontaktu. Chętnie podzielę się swoim doświadczeniem i pomogę Ci znaleźć najlepsze rozwiązanie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie, moim doświadczeniu i sposobie, w jaki pracuję, zajrzyj również na stronę „O mnie”. Możesz także sprawdzić opinie osób, z którymi miałem okazję współpracować.

Brak Pytań, Komentarzy, Opinii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.